Zwariowałam! Wciągnęło mnie na dobre. Przeglądam oferty sklepów, zgłębiam tajniki czesanek, kupuję... Efekty już wkrótce na blogu!
Pani filolog, magister sztuki i grafik w jednym. Prywatnie szczęśliwa żona i właścicielka Kokosa, upartego pięcioletniego westa. Kolekcjonerka literatury kulinarnej, miłośniczka rolkowych przejażdżek i wierna fanka Myszy i Niedźwiedzia. Urodzony strateg, wieczny śpioch, amatorka porannej kawy z mlekiem.
1 komentarze:
at: 22 lutego 2011 01:16 pisze...
Rozumiem Cię bardzo dobrze. Mnie też to wciągnęło na dobre! Filcowanie uzależnia! Pozdrawiam cieplutko ;)
Katarzyna
Prześlij komentarz